Nie Zaśmiecaj Swojego Sumienia
Nie zaśmiecaj swojego sumienia - kampania społeczna

Spalasz śmieci za domem ? Wywozisz je do lasu? Nie segregujesz? ... To "grzech ekologiczny"! Ruszyła emisja spotów edukacyjnych w ramach kampanii społecznej Ministerstwa Środowiska poświęconej wyrabianiu ekologicznych nawyków postępowania za śmieciami.
STOP DZIKIM WYSYPISKOM !
Urząd Gminy w Rokietnicy zwraca się do każdej osoby, której stan środowiska w Naszej gminie nie jest obojętny, o pomoc w zweryfikowaniu zapisów w nowym regulaminie utrzymania czystości i porządku. Państwo jako mieszkańcy najlepiej wiecie w jakim stanie znajdują się okoliczne lasy, łąki, pobocza. Czy niedzielny spacer po lesie staje się powodem do wstydu za Nas dorosłych? Do niedawna sterty śmieci porozrzucane po gminie sprzątały Nasze dzieci w corocznej ,, Akcji Sprzątania Świata’’. Jeszcze jakiś czas temu myśleliśmy, że ma to głęboki sens, a nawet jest częścią edukacji ekologicznej najmłodszych. Jednak z czasem ta szczytna idea przerodziła się w koszmar. Wyrzucanie śmieci wszelkiego rodzaju stało się czymś tak powszechnym, że nawet szkoły nie są w stanie się z tym uporać. DLACZEGO DZIECI MAJĄ SPRZĄTAĆ PO DOROSŁYCH? Zajrzyjmy w głąb własnego sumienia i odpowiedzmy sobie na to pytanie! Do niechlubnych zachowań doszło jeszcze spalanie odpadów we własnych domach. Nikt nie chciałby mieć spalarni za płotem własnej posesji, a wielu z nas pozwala by najbliższy sąsiad urządził ją w swoim domu. W piecach jest palone wszystko: począwszy od opakowań po jogurtach, a skończywszy na zużytych oponach. Wielu z nas nie ma świadomości jak toksyczne substancje są wydzielane w trakcie takiego procesu i jak fatalne skutki niesie to za sobą. Szukając rozwiązania zaistniałej sytuacji, korzystając z wieloletniego doświadczenia Urząd Gminy doszedł do wniosku, że konieczna jest zmiana regulaminu. My wiemy jak go zmienić by w gminie nie było problemu odpadów, ale szanujemy Państwa zdanie i dlatego prosimy o wypełnienie poniższej ankiety i dostarczenie jej do UG w Rokietnicy.
K.L. i A.G.


